O założeniu bloga twórczego zaczęłam myśleć już jakiś czas temu. Kulinaria to jedna z opcji tworzenia. Wytwarzanie rzeczy użytku domowego, biżuterii, kartek czy figurek to coś zupełnie innego. Moje jak na razie domowe wytwory prezentuję tutaj.
Jeśli komuś spodoba się moja praca i byłby zainteresowany kupnem proszę o mail na adres kuchennawiewiora@onet.eu.
Robię również rzeczy na zamówienie.


wtorek, 5 października 2010

Kiedyś ulepione

Ponieważ nie chce mi się przenosić postów z bloga pitraszącego zamieszczam tylko fotki tego co o kilka miesięcy wcześniej ulepiłam. Były to moje pierwsze próby... o dziwo dwie z poniższych rzeczy są już sprzedane :)

2 komentarze:

ag pisze...

muszę i ja sięgnąć do fimo bo zapasy ulepionych i upieczonych już mi sie skończyły, ale to MUSZE przesuwam z dnia na dzień i jakoś nie mogę się zebrać:p I masz racje ten zadufany szczur nie puści serka by przyjąć gratulacje:D przyssał sie do sera (to w przenośni), a dosłownie przyszył się:p

psianka pisze...

Fimo-bizuteria zaczyna mi sie podobac coraz bardziej,choc ja-tworzac moja uzywalam tylko srebra i mineralow i bylam w tym zakochana po uszy same.
Przeszlo mi,gdyz mimo wzorow i kolorow,po pewnym czasie zionelo monotonia.
Lubie te kolczyki ze sztyftem:
Powklejalas tam i wprasowalas truskawki,czy poziomki wraz z listkami?:-)
Jabluszka tez sa przemile.Tu niedaleko rosnie taka rajska jablonka-obecnie ma obfitosc podobnych-nawet sa jadalne-probowalam:-)
Serdecznie pozdrawiam-psianka-