O założeniu bloga twórczego zaczęłam myśleć już jakiś czas temu. Kulinaria to jedna z opcji tworzenia. Wytwarzanie rzeczy użytku domowego, biżuterii, kartek czy figurek to coś zupełnie innego. Moje jak na razie domowe wytwory prezentuję tutaj.
Jeśli komuś spodoba się moja praca i byłby zainteresowany kupnem proszę o mail na adres kuchennawiewiora@onet.eu.
Robię również rzeczy na zamówienie.


poniedziałek, 5 maja 2014

O tym jak Wiewiora dziergac sie uczyla, nowe sciegi

Majówka minęła nie wiadomo kiedy. Postanowiłam wolniejszy czas wykorzystać na czytanie, gotowanie i na jeżdżenie rowerem. Tymczasem pogoda się popsuła i do ręki wzięłam szydełko.
Tutorial na szydełkowego ptaszka znalazłam już dawno u niejakiej Jareckiej i nawet coś tam próbowałam dziergać ale mi nie wychodziło. Okazuje się, że cisza i spokój przy nauce w moim wieku muszą być!
Tym razem pticę zrobiłam i choć szydełko i włóczka jakoś do siebie nie pasowały udał się. 
Wypełniłam go czesanką.


Drugiego dnia zachciało mi się nauczyć robienia ładnych kolorowych kółeczek a trzeciego ściegu na pled czy kocyk. Tu miałam więcej problemów. Kółko zrobiłam ale dwa razy prułam a kocyk... na razie w wersji mini, za trzecim podejściem... przede wszystkim okazało się, że mój słupek to wcale nie słupek... moją wiedzę wyniosłam z domu. Widać coś źle zapamiętałam albo mama inaczej mnie nauczyła po prostu. Jak odkryłam  jak zrobić słupek to i kocyk się udziergał bez problemu... człowiek, czy Wiewiór, uczy się całe życie.





3 komentarze:

Varia czyta pisze...

ścieg na pled bardzo mi się podoba, tym bardziej, że mam ostatnio słabość do dzierganych rzeczy - czyt. masowo zaopatruje się w poszewki na poduszki :)

Nanda pisze...

Piekne! Ostatnio widzialam w gazecie trampki dla bobo na szydelku i marze zeby takie umiec zrobic... Musze sobie przypomniec jak to bylo z tym szydelkiem ;)

Joanna S pisze...

Jarecka,widziałaś to?Na własnej piersi...