O założeniu bloga twórczego zaczęłam myśleć już jakiś czas temu. Kulinaria to jedna z opcji tworzenia. Wytwarzanie rzeczy użytku domowego, biżuterii, kartek czy figurek to coś zupełnie innego. Moje jak na razie domowe wytwory prezentuję tutaj.
Jeśli komuś spodoba się moja praca i byłby zainteresowany kupnem proszę o mail na adres kuchennawiewiora@onet.eu.
Robię również rzeczy na zamówienie.


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Misiowo

Robiąc porządki znalazłam w szafie torbę z moimi misiami. Zbieranymi przez lata, z grochem w pupie i z różnymi historiami w tle. Oj marzy mi się uszyć/filcnąć/zrobić sobie takiego futrzastego przyjaciela...
Jeszcze parę lat temu siedziały sobie na półce i zerkały na mnie co i rusz. Wyjęłam je, posadziłam by się przewietrzyły. Niestety lub stety dwa moje największe i najukochańsze są teraz Córci, kochane i przytulane, i chyba o to chodzi z misiami.
Przedstawiam wszystkim Paulinkę, Władzia, Mikołajka, Różyczkę, Lusię i jeszcze kilku mieszkańców wiewiórczego azylu.



Panna Różyczka


 Paulinka w sweterku autorstwa jeszcze mojej mamy

A Pan Mikołajek może podrzuci coś mi i Wam jutro pod poduszkę???


czwartek, 1 grudnia 2011

Torba i choinka czyli nowości w wiewiórczym azylu

Wreszcie wczoraj udało mi się dokończyć torbę stworzoną w sobotę oraz sklecić choineczkę bombeczkę. Będzie ona niespodzianką mikołajową dla pewnej bardzo wyjątkowej kobitki...
Torba niebawem będzie do kupienia tutaj a oto kilka fotek.




Torba jest zapinana na zatrzask znajdujący się na klapce, ma w środku dużą i małą kieszeń. 
Jest wykonana z czesanki merynosowej i jedwabiu, ozdobiona kwiatkiem wyszywanym koralikami. 
Ma pasek wykonany szydełkiem z bakłażanowego lnianego sznurka. 

Jej wymiary to:
30 cm szerokości
26 cm wysokości
pasek ma 60 cm długości





niedziela, 27 listopada 2011

Torbowe Newsy i Apel

Wczoraj miałam intensywny dzień i chyba dla relaksu postanowiłam w końcu ufilcować kłębiącą się w mojej głowie torbę. Koncepcję na nią samą miałam dobrą ale pomysł filcowania w danym miejscu i czasie nie był najlepszy. W trakcie układania czesanki przyszedł z pracy Małżon a i Córcia bardzo chciała pomagać choć tym razem tak na dobrą sprawę nie mogła. Na szczęście humory w miarę dopisywały i uporałam się, choć efekt nie do końca otrzymałam taki jak chciałam... Na zdjęciach nie kompletna jeszcze torba. Oczywiście będzie pasek, suwak do kieszonki i zatrzask zapinający klapkę oraz ozdoby kwiatowe. Może dzisiaj uda mi się ją dokończyć??? :)
 A dzisiaj u Harapati znalazłam Apel. Podpisuję się pod nim obiema rękami (ja np. moim najbliższym, w tym roku, funduję upominki  z Lawendowej Farmy ) a tym samym zachęcam do odwiedzenia i mojego Sklepiku, lub zamówienia u mnie czegoś tylko dla siebie. Piszcie na maila!!!
A oto treść oryginalnego apelu:
"Zdecydujmy się na kupno prezentów bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, niezależnej księgarni, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują,a nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata. Robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie."

poniedziałek, 21 listopada 2011

Jesienne kwiaty czyli nowa kosmetyczka/etui

Wczoraj Małżon zabrał Córcię na godzinę do lasu. Przez ten czas odpoczęłam a jednocześnie wykończyłam moje ostatnie filcowadło czyli kosmetyczkę tudzież etui na rożne przydasie.
Ozdobiłam ją jesiennymi kwiatami i dorobiłam guzikowo zatrzaskowe zapięcie.
Kosmetyczka powstała z jedwabiu i czesanki merynosowej, naszyłam trochę koralików. Mierzy ona sobie 18 cm długości i 8 szerokości. Kolory iście jesienne :)
Kupić ją można w Wiewiórkowym Sklepiku. Zapraszam!!!






niedziela, 20 listopada 2011

Mam nadzieję i newsy w Sklepiku

Niedzielny poranek a u mi głowa pęka od pomysłów nie koniecznie kulinarnych! Teraz nie pokażę nic nowego gdyż dopiero po śniadaniu zabiorę się do wykańczania tego co ufilcowałam przedwczoraj.
Chciałabym jednak i dzisiaj po filcować... mam pomysł na torebkę... z klapką, kieszonkami... ehhh... Mam nadzieję, że dzisiaj wygospodaruję trochę bezcórciowego czasu.

Na razie zapraszam do zakupów. Dzisiaj w Sklepiku pojawiły się Jesienne liście :) a niebawem zagoszczą też  dwie broszki kwiatowe czyli wspomnienie wakacji w zieleniach i amarantach.


sobota, 19 listopada 2011

Podkładkowe Newsy

Wczoraj poszalałyśmy z Córcia filcowo. Musze Wam powiedzieć, ze jestem z Blondyneczki naprawdę bardzo dumna! owszem pomagałam jej ale wzory na wykonanej podkładce starała się układać sama. Ja pokazałam tylko jak, potem sama moczyła, mydliła i głaskała i w ten sposób wykonała podkładkę pod kubek, z jedwabiem, z merynosowej wełny.


Sama też robiłam podkładki oraz coś jeszcze ale to na razie tajemnica. Jedwab i merynosowa czesanka mnie zachwycają!!! Bez porównania przyjemniej się z nią filcuje i łatwiej. Zdecydowanie nie warto oszczędzać kupując tą z naszych polskich owieczek jak czyniłam do tej pory...

Te i inne podkładki możecie zakupić w moim nowo otwartym SKLEPIKU a tutaj fotka tego co mi się ufilcnęło.